To zdanie, przy którym często zatrzymuję się w gabinecie i podczas warsztatów. Bo osoba, która je wypowiada, znajduje się w pewnej zagwozdce: jak połączyć ze sobą to, czego doświadcza, z tym, że nie widzi wyraźnej przyczyny swojego zmęczenia?
To trochę tak, jakby widzieć, że pada deszcz, mimo że niebo jest bez ani jednej chmury.
A co, jeśli deszcz nie pada tylko z chmur?
Kiedy mówimy „jestem zmęczony”, często wrzucamy wiele różnych doświadczeń do jednego worka. Tymczasem zmęczenie może mieć różne przyczyny i nie zawsze wynika z nadmiaru obowiązków czy wysiłku fizycznego.
Dlatego jednym z pierwszych pytań, które zadaję, jest:
Jak czujesz to zmęczenie?
Może się okazać, że za tym jednym słowem kryje się znacznie więcej.
Poczucie ciężkości, przyspieszone myśli i ściskanie w żołądku mogą wskazywać na napięcie, lęk albo drażliwość. Większa wrażliwość na hałasy, trudność z koncentracją czy mdłości mogą natomiast pojawiać się przy przeciążeniu i przebodźcowaniu układu nerwowego.
Im dokładniej jesteśmy w stanie opisać swoje doświadczenie, tym łatwiej zastanowić się, czego właściwie potrzebujemy i jakie działanie może być dla nas pomocne.
Czasami więc zamiast pytać wyłącznie: „Jak odpocząć?”, warto zapytać:
„Co właściwie dzieje się ze mną, kiedy jestem zmęczony?”
Być może łatwiej jest Ci uznać swoje zmęczenie, kiedy wiesz, że wykonałeś dużo pracy, miałeś intensywny dzień albo podjąłeś spory wysiłek.
Ale brak działania również może kosztować nas energię.
Jak to możliwe?
Wyobraź sobie sytuację, w której pojawia się w Tobie potrzeba, emocja albo impuls do zrobienia czegoś, a Ty — mniej lub bardziej świadomie — zatrzymujesz go.
Chcesz powiedzieć „nie”, ale się powstrzymujesz.
Chcesz odpocząć, ale zmuszasz się do dalszego działania.
Chcesz coś zmienić, ale odkładasz decyzję.
Chcesz wyrazić złość, smutek albo sprzeciw, ale zatrzymujesz emocję.
W takich sytuacjach energię może pochłaniać nie tylko samo działanie, ale również ciągłe hamowanie tego, co chce się wydarzyć.
To trochę jak wciskanie gazu przy jednoczesnym zaciągniętym hamulcu ręcznym.
Samochód nigdzie nie jedzie, a jednak silnik pracuje.
Podobnie może być z nami. Z zewnątrz niewiele się dzieje, ale wewnątrz trwa intensywna praca.
Wyobraź sobie zbiornik z wodą, z którego powoli ubywa wody. Jeśli chcesz rozwiązać problem, nie wystarczy dolewać jej bez końca.
Warto również znaleźć miejsce, przez które wycieka.
Podobnie jest z energią.
Czasami próbujemy radzić sobie ze zmęczeniem, dodając kolejne rzeczy: więcej snu, kawy, odpoczynku, urlopu czy aktywności.
A może warto również sprawdzić:
Co każdego dnia zabiera mi energię?
Wolno działający komputer albo telefon może mieć obciążony procesor aplikacjami, których dawno już nie używasz. My również możemy mieć swoje „aplikacje działające w tle”.
To mogą być:
ciągłe zastanawianie się nad rozmową, która już się wydarzyła,
odkładanie ważnej decyzji,
powstrzymywanie emocji,
robienie rzeczy, których właściwie nie chcemy robić,
próba sprostania oczekiwaniom innych,
ciągłe bycie w gotowości,
zamartwianie się tym, co dopiero może się wydarzyć.
Warto więc zadać sobie pytanie:
Jakie nieużyteczne działania podejmuję nawykowo w ciągu dnia lub tygodnia i ile energii mnie kosztują?
Następnym razem, kiedy pojawi się zmęczenie, spróbuj nie traktować go wyłącznie jako sygnału: „muszę odpocząć”.
Potraktuj je również jako informację o tym, co aktualnie dzieje się z Tobą.
Możesz zacząć od trzech prostych kroków.
Zatrzymaj się na chwilę i zwróć uwagę na swoje ciało oraz myśli.
Co dokładnie czujesz?
Ciężkość? Napięcie? Senność? Niepokój? Rozdrażnienie? Przyspieszone myśli? Ścisk w brzuchu? Trudność ze skupieniem?
Spróbuj znaleźć określenia bardziej precyzyjne niż samo „jestem zmęczony”.
Czego mi teraz brakuje?
Może odpoczynku. Może kontaktu z kimś. Może ruchu. Może poczucia wpływu. A może możliwości powiedzenia czegoś, co od dawna zatrzymujesz w sobie?
Warto również zapytać:
Jakie emocje pojawiają się we mnie i których z nich nie pozwalam sobie wyrazić?
Stwórz listę czynności, sytuacji i sposobów myślenia, które sporo Cię kosztują, a jednocześnie nie przynoszą Ci realnej korzyści i nie są konieczne.
Następnie zastanów się:
Na co mogę je zamienić?
Być może nie potrzebujesz wyłącznie więcej odpoczynku.
Być może potrzebujesz również przestać robić coś, co nieustannie odbiera Ci energię.
Jeśli jednak zmęczenie jest długotrwałe, nasilone lub pojawia się bez wyraźnej przyczyny, warto potraktować je również jako sygnał do sprawdzenia swojego stanu zdrowia i skonsultowania się z lekarzem. Nie każde zmęczenie ma podłoże psychologiczne.
KONTAKT
+48 501 736 998
grendzicki.artur@gmail.com